Co to jest trauma?

Trauma to rana pozostawiona w psychice przez stres tak silny, że próbując sobie z nim  poradzić, organizm wchodzi w ekstremalne stany: walki, ucieczki, zamrożenia lub odłączenia. Może to być:

  • „trauma przez duże T” – za dużo w zbyt małym czasie: wypadek, utrata bliskiej osoby, gwałt, napaść, katastrofa naturalna, wojna.
  • „trauma przez małe t” – za mało w zbyt długim czasie: duże zaniedbania w opiece, deprywacja emocjonalna, niezaspokajanie fundamentalnych potrzeb, warunkowa akceptacja czy wieloletni chłód wobec dziecka.


Co traumą nie jest?

Silny stres, który nie powoduje zagrożenia zdrowia lub życia własnego, bliskich lub innych osób. Rozwód, utrata pracy, bycie oszukanym – to trudne wydarzenia, które mogą prowadzić do zaburzeń adaptacyjnych, ale zwykle nie wywołują reakcji walcz/uciekaj/znikaj i załamania organizmu: trwałego wzorca unikania, lęku, czujności, hiperpobudzenia. Wiek też odgrywa tu ważną rolę – to, co dla dorosłego jest tylko filmem, na dziecko może działać jak realne zagrożenie.

Jaka jest podstawowa funkcja mózgu?

Według pewnych* koncepcji neurobiologicznych podstawowym zadaniem mózgu jest regulowanie fizjologii ciała tak, żeby organizm mógł przetrwać i sprawnie funkcjonować w swoim środowisku. Dobre zarządzanie ciałem oznacza co innego w różnych sytuacjach:

  • W obliczu napaści przez drapieżnika to wyrzut kortyzolu, dopływ glukozy do krwi, przyspieszone bicie serca i zwiększone krążenie krwi w mięśniach nóg. Ciało jest spięte i gotowe do ucieczki.
  • W bezpiecznym domu, po obiedzie, to spowolnienie pracy serca, obniżenie ciśnienia, zwiększenie aktywności układu pokarmowego. Ciało jest rozluźnione, nastawione na spokojne trawienie.
 

Kiedy układ nerwowy dobrze rozróżnia sytuacje zagrożenia i bezpieczeństwa i potrafi płynnie przełączać się między nimi, efektem jest dobrze przystosowany, wyregulowany organizm. Trauma burzy tę równowagę. Rozregulowuje układ nerwowy, hormonalny i immunologiczny. Ciało jest pełne napięć, może czasem krzyczy o cierpieniu, lęku lub szuka zagrożeń przez większość doby. Może zdaje się nic nie mówić, bo to co mówiło było tak bolesne, że przestaliśmy go słuchać, odcinając się od niego, by jakoś żyć. To mogło stać się tak wcześnie, że nie czucie ciała wydaje się teraz czymś zwyczajnym, a stan poczucia bezpieczeństwa i pełnego spokoju – utopią.

Dlaczego przeszłość nie mija?

Ekstremalne przeżycia i straszne wspomnienia nie są tylko historią. W ciele i w mózgu działają jak pętla, która nigdy nie wyłącza się na dobre. Układ nerwowy jest pobudzony, reaguje drażliwością czy złością na małe uciążliwości, a lękiem czy unikaniem na jakiekolwiek skojarzenie z traumą. Nie potrafi wrócić do równowagi, jakby alarm wciąż trwał. Czasem źródłem traumy nie jest dramatyczne wydarzenie, ale relacja z opiekunem, który nie widział potrzeb dziecka, odrzucał je, reagował przemocą, ignorował, widział tylko za osiągnięcia, posłuszeństwo. Dla dziecka relacja z rodzicem to kwestia, niemetaforycznie, przeżycia. Jeśli dziecko znajdzie się w nieświadomym konflikcie między tym, co czuje, co jest autentyczne i ważne dla niego, a potrzebą więzi, miłości i akceptacji opiekuna – więź okaże się ważniejsza, nawet kosztem poświęcenia kontaktu z własnymi uczuciami, z autentycznym „ja”. Dla dziecka samozawstydzenie, odłączenie się od siebie, umniejszenie siebie, mogą być adaptacyjnymi strategiami w przemocowym środowisku. Pomagają przetrwać. Później, w dorosłym życiu, mogą pojawiać się: niskie poczucie wartości, niepewność, nadużycia ze strony innych, trudności z zaufaniem, budowaniem stabilnych relacji, lęk, depresja. To konsekwencje tego, co kiedyś ratowało, bo nie było lepszego sposobu. Teraz utrudnia czy wręcz uniemożliwia spokojne, spełnione życie.

Dlaczego ciało ma znaczenie?

Psychotraumatologia poświęca szczególną uwagę układowi nerwowemu i jego regulacji przez ciało. Odcięcie się od ciała to sposób na przerwanie w trudnych warunkach, skuteczny zasób. Przetrwanie to jednak nie to samo co życie. Powrót do ciała, do czucia, do kontaktu ze sobą, to z jednej strony możliwy ból, mierzenie się z trudnymi uczuciami, wspomnieniami, ale z drugiej – to
szansa na uleczenie ran pozostawionych przez traumatyczne zdarzenia, na wyjście organizmu z trybu przetrwania, ze stanu alarmu lub odłączenia. 

Dużą rolę odgrywa w tym procesie relacja terapeutyczna. Daje bezpieczne ramy, poczucie, że po drugiej stronie jest osoba, która towarzyszy, przyjmuje i wspiera we wszystkim, co się pojawia. Daje też narzędzia pozwalające nie tylko poczuć, ale też zaopiekować i wyregulować swoje pobudzenie, tak, żeby ciało i układ nerwowy zaczęły wracać do równowagi, być może pierwszy raz od dawna otrzymując sygnały prawdziwego bezpieczeństwa.

Przetrwanie czy życie?

Do tego Was zapraszam. W swojej pracy pomagam osobom, które chcą wyjść z trybu przetrwania, ciągłego alarmu lub odłączenia. Wiem, że to niełatwa droga. Ale wiem też, że jest możliwa – krok po kroku. Zapraszam do pisania do mnie (pwisniowski.psychelife@gmail.com) – może masz komentarz, pytanie czy propozycję tematu do poruszenia. Będzie to dla mnie cenne i pomoże mi tworzyć dalsze treści bardziej dopasowane do Waszych potrzeb.

Razem możemy szukać drogi od przetrwania do życia.

*Dla osób ciekawych głębszego zajrzenia w naukę – chodzi o allostazę, czyli proces przewidywania potrzeb organizmu zanim się pojawią i przygotowania ciała na ich zaspokojenie. To mechanizm fundamentalny, angażujący liczne układy i funkcje: zmysły zewnętrzne, analizę kontekstu sytuacyjnego, procesy emocjonalne i poznawcze, a także informacje płynące z wnętrza ciała (z układu sercowo-naczyniowego, pokarmowego, hormonalnego i innych). Innymi słowy – by przewidzieć, co będzie potrzebne za chwilę, mózg musi uwzględnić bardzo wiele sygnałów. Jedna z nowoczesnych teorii wyjaśniających powstawanie emocji również odwołuje się do pojęcia allostazy oraz czucia ciała – interocepcji. Więcej na ten temat można znaleźć w książce Lisy Feldman
Barrett (2017), „Jak powstają emocje? Sekretne życie mózgu” – pozycji, która, moim zdaniem, przełomowo opisuje rolę mózgu nie jako organu „do myślenia”, lecz przede wszystkim do regulacji ciała. Dobrym uzupełnieniem jest także wywiad z autorką: Your Brain Is Not for Thinking.